look of the day

Witajcie Kochani,

Dziś już wtorek a my myślami ciągle przy weekendzie …. Mimo, że pogoda nie sprzyjała, dzień był pochmurny i ciągle pokropywał lekki deszczyk, postanowiłyśmy połączyć przyjemne z pożytecznym i w sobotę wybrać się na zdjęcia oraz krótki wypoczynek do Pałacu Mortęgi.

Miejsce jest cudowne i bardzo pozytywnie nastraja. Przygotowałyśmy materiał zdjęciowy do kolejnych postów i naładowałyśmy akumulatory na nadchodzący tydzień.

Jednym z efektów naszej sobotniej pracy jest dzisiejszy post. Zapraszamy Was więc na „look of the day” prosto z klimatycznego pałacu. Tak samo jak ostatnim razem postawiłyśmy na dwie zupełnie różne stylizacje. Mamy nadzieję, że przypadną Wam do gustu 😉 Jest sporo zdjęć więc nie przedłużajmy … Enjoy 😛

Ola:

W związku z tym, że celem sobotniego wyjazdu był pałac- eleganckie miejsce z duszą, stwierdziłam, że dobrym pomysłem będzie sukienka. Czekał nas bardzo długi dzień poza domem więc zdecydowałam się na bardzo wygodną, szeroką „,kieckę”, która nie krępuje ruchów. Upolowałam ją na tegorocznych wyprzedażach w lokalnym sklepie za całe 39 zł. Abym mogła czuć się swobodnie przez cały dzień do sukienki dobrałam długie, czarne kozaki na niskim obcasie (najwygodniejsze kozaki jakie kiedykolwiek nosiłam). Z szafy wyciągnęłam mój ulubiony szary płaszcz, który noszę od kilku sezonów z nadzieją, że nigdy się nie zniszczy – uwielbiam go :P. Bardzo lubię połączenie szarości i bordo, uważam, że wygląda elegancko i niebanalnie. Nieduża czarna torebka oraz zegarek z różowej stali w parze z bransoletką to jak zwykle wisienka na torcie każdego mojego  looku.

płaszcz: Reserved

sukienka: noname

buty: Stradivarius

torebka: Mango

zegarek: Cluse

Magda:

Dzień był pochmurny, ale w sercu i duszy muzyka więc postawiłam na kolory, które ożywiły trochę tę sobotnią szarzyznę. Jak już pisałam w ostatnim poście lubię przełamywać klasykę, dlatego zdecydowałam się na białe spodnie z przetarciami. Uwielbiam warstwy, a że  było chłodno nie zawahałam się ich użyć 😛 Włożyłam więc dwa sweterki, dłuższy i nieco krótszy w zbliżonych odcieniach szarości, efekt ciekawy i nerki szczelnie zabezpieczone:P Do tego dobrałam szare botki. Połączenie bieli i szarości jest jednym z moich ulubionych. Żeby nie było jednak zbyt monotonnie zarzuciłam na siebie czerwony płaszcz. Czerwone okrycia wierzchnie to „must have” tego sezonu.  Obszerna bransoletka i złote pierścionki stanowią kropkę nad i.

płaszcz: Zara

spodnie: Zara

dłuższy sweter: pull&bear

krótszy sweter: noname

buty: Reserved

bransoletka: Mohito

Światło tego dnia nie było najlepsze, ale mimo to uważamy, że zdjęcia są ciekawe i fajnie oddają klimat tego magicznego miejsca. Na koniec jeszcze kilka wspólnych fotek jako podsumowanie dzisiejszego posta.

Dajcie znać czy lubicie takie wpisy oraz na jakie stylizacje stawiacie gdy pogoda za oknem płata nam figle.

pa, pa , pa buziaki 102 🙂

Komentarze (6)

    1. Dzięki Aga!
      Rozumiem, że Ci się podoba ;D ?
      ps. Kolor płaszcza jest cudownie krwisty…dla blondynek ideał!

Dodaj komentarz